Kura jechała przypięta pasami.

Kura zielononóżka, bohaterka tegorocznego reality show z kurnika, będzie wysiadywała jaja w specjalnie do tego przystosowanym profesjonalnym studio internetowym w Katowicach. Wczoraj do studia dotarł transport z kurą na jajkach. Podróż z Wierzowic Wielkich k. Wrocławia, skąd pochodzi kwoka, trwała ponad cztery godziny. "Musiałem jechać ostrożnie i płynnie - bez gwałtownego hamowania, przyspieszania i ostrych zakrętów. Skrzynia z gniazdem znajdowała się na tylnym siedzeniu, przypięta pasami bezpieczeństwa" - relacjonował przejęty kierowca. "Kura ani na moment nie zeszła z jajek. Niczego się nie zlękła. To prawdziwa matka, jestem pełen uznania za to, jak dzielnie zniosła podróż" - kontynuował.

Dla potrzeb transmisji został zbudowany prawdziwy kurnik. Na podłodze wysłanej ziemią, żwirem i kamieniami zostało ustawione drewniane ogrodzenie, a w nim skrzynka, do której zostanie przeniesione słomiane gniazdo wraz z kwoką i jajkami. "Na wybiegu przed gniazdem brakuje jeszcze kilku doniczek ze świeżymi ziołami i trawami" - mówi Darek Polak z UPC, który nadzoruje prace w kurniku.

Żeby ułatwić kurze aklimatyzację w nowym miejscu, pani Cecylia Kwaśnica, właścicielka stada, z którego pochodzi kura zielononóżka, przygotowała prawdziwą wyprawkę na podróż: worek ze słomą i sianem, ziarna pszenicy i rzepaku oraz otręby owsiane. "Wiadomo, że domowe jedzenie każdemu najlepiej smakuje, kurze także" - uzasadniła pani Cecylia.

zamknij okno